Naśladowanie

Dlaczego to jest ważne?

Naśladowanie jest kluczowym mechanizmem uczenia się. Najłatwiej uczymy się obserwując innych, którzy wykonują jakąś czynność, którą potem sami staramy się powtórzyć. U dzieci typowo rozwijających się, umiejętność naśladowania innych jest szczególnie dobrze rozwinięta. Naśladują one swoich rodziców, swoje rodzeństwo, rówieśników. W taki sposób uczą się wielu nowych umiejętności, a w szczególności zachowań społecznych.

Dzieci autystyczne natomiast nie mają zazwyczaj aż takiej wprawy w uczeniu się przez naśladowanie innych. Dzieje się tak dlatego, że dzieci te spędzają znacznie mniej czasu na interakcji z innymi, a kiedy już się w nią zaangażują, wykazują mniejsze zainteresowanie twarzami innych osób oraz rzadziej nawiązują kontakt wzrokowy. Jeśli dziecko nie przygląda się dorosłym, nie będzie w stanie naśladować ich zachowania.

Uczenie się przez naśladownictwo jest naturalnym procesem zdobywania umiejętności społecznych. Mózg człowieka od momentu narodzin wyposażony jest w mechanizmy adaptacyjne, pozwalające mu przystosować się do środowiska, kultury i społeczeństwa, w którym się znajduje. Typowo rozwinięte neurologicznie dziecko, urodzone w rodzinie japońskiej, bardzo szybko nauczy się języka japońskiego i panujących w Japonii zwyczajów społecznych. Podobnie, dziecko, które przyjdzie na świat we Francji, nie będzie miało problemu z opanowaniem obowiązującego w tym kraju języka i norm zachowania. Nasz mózg jest doskonale przystosowany do uczenia się poprzez obserwację, naśladownictwo oraz przetwarzanie informacji wychwytywanych z otoczenia. 

Alternatywą do uczenia się poprzez naśladowanie jest nauka przy wykorzystaniu procesów poznawczych lub myślowych, które uruchamiany np. podczas nauki matematyki lub historii w szkole. Proces przyswajania nowej wiedzy odbywa się wówczas przy wykorzystaniu zupełnie innych obszarów mózgu i wymaga wiele wysiłku i uwagi. 

Proces uczenia się polega w większości na swobodnej obserwacji i naśladowaniu, w połączeniu z procesami poznawczymi. Opanowanie przez dziecko zachowań społecznych w wyniku naturalnego i płynnego procesu uczenia się poprzez naśladowanie jest kluczowe na tym etapie jego rozwoju. 

Pomagając dziecku w spontanicznym naśladowaniu ludzi wokół niego, wpływamy w wielkim stopniu na to, ile będzie się w stanie nauczyć od innych każdego dnia. 

Jak osiągnąć ten cel?

  1. Piosenki i zabawy z pokazywaniem

Zaangażowanie dziecka w śpiewanie prostej piosenki z pokazywaniem jest idealnym punktem wyjścia. Piosenki takie jak „Moja Ulijanko”, „Mam chusteczkę haftowaną”, „Jeżeli ci wesoło” ułatwiają naśladowanie, bo mają podkład muzyczny i opierają się na serii czynności, które można powtarzać w kółko.

Dziecko może być w naturalny sposób zmotywowane do zaangażowania się z tobą w te zabawy, ponieważ muzyka na ogół stymuluje dzieci. Jeśli tak samo jest w przypadku twojego dziecka, zademonstruj piosenkę kilka razy i poproś dziecko, aby włączyło się z tobą w pokazywanie. Być może konieczne będzie zaśpiewanie piosenki wolniej, albo zademonstrowanie gestów w sposób bardziej dosadny, niż miałoby to miejsce w przypadku innego dziecka.

Jeżeli dziecko początkowo nie jest zmotywowane do śpiewania piosenki, spróbuj dodać coś, co wiesz, że może być dla niego interesujące. Jeżeli na przykład wiesz, że dziecko uwielbia obserwować, jak robisz bańki mydlane, możesz dodać ten element na końcu każdego wersu piosenki. Na przykład, „Mam chusteczkę haftowaną, co ma cztery rogi… i robimy bańki”, po czym wydmuchujesz bańki. Zademonstruj to kilka razy, aż dziecko zrozumie, że bańki następują po każdym kolejnym wersie. Następnie zacznij śpiewać piosenkę wolniej, zachęcając dziecko do pokazania konkretnych gestów do każdego wersu piosenki. Pamiętaj o pochwaleniu wszystkich jego wysiłków, nawet, jeśli miałby to być najmniejszy ruch, czy próba powtórzenia twoich gestów. Im częściej będziesz doceniać jego starania, tym większa będzie jego motywacja do podejmowania kolejnych prób.

  1. Dodaj naśladowanie ruchów do zabaw

Możesz z łatwością wprowadzić ten element do każdej zabawy, w jaką dziecko lubi się z tobą bawić. Zwyczajnie poproś je o wykonanie jakiejś prostej czynności bezpośrednio przed daniem mu tego, co go w danym momencie motywuje.

Na przykład, jeżeli dziecko chce byś wziął je na barana, zafunduj mu kilka przejażdżek, po czym zatrzymaj się i powiedz: „Jeśli chcesz jechać dalej, musisz zaklaskać w dłonie”. Sam zaklaszcz w dłonie, żeby zachęcić je do powtórzenia gestu. Jak tylko dziecko zaklaszcze w dłonie, powiedz mu, jak doskonale się spisało i natychmiast rozpocznij przejażdżkę na barana. Jak dziecko zrozumie, że klaskanie w dłonie przedłuża przejażdżkę, zmień czynność na inną (np. poklep się po głowie, dotknij swojego nosa, pomachaj, tupnij nogą itd.) Celem zabawy jest nauczenie dziecka obserwowania i naśladowania za każdym razem innego gestu, w celu ponownego podjęcia zabawy.

Na razie pozostań przy prostych gestach. Gdy dziecko nauczy się już wykonywać te proste czynności, możesz poprosić je o powtórzenie całych serii gestów (np. najpierw klaśnięcie w dłonie, potem poklepanie się po głowie) lub jakiegoś dźwięku (np. prychnięcia, naśladowania odgłosów zwierząt, gwizdu pociągu itd.) 

Docelowo dziecko powinno nauczyć się odruchowo naśladować ludzi wokół. Aby stworzyć mu warunki do opanowania tych zabaw, pamiętaj o dostarczaniu dziecku okazji do spontanicznego naśladowania twojego zachowania, nawet, jeśli o to nie poprosisz. Możesz to osiągnąć robiąc pauzę i upewniwszy się, że uwaga dziecka jest zwrócona na ciebie, wykonać gest i znów zrobić pauzę, patrząc na niego wyczekująco. Daj mu przynajmniej 10 sekund na reakcję, dopiero potem powtórz gest. Jeżeli nie zareaguje za drugim razem, przypomnij mu, o co zostało poproszone.

Jest to jeden z celów rozwojowych dla dzieci zawarty w narzędziu ” Curriculum Rozwojowe GPS.”

Brakujący Element : Współpraca z Rodzicem

Jednym z elementów, którego często brakuje specjalistom pracującym z dziećmi w spektrum autyzmu jest umiejętność pracy z rodzicem. Większość z nas w pewnym momencie zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że bez współpracy z rodzicem możemy niewiele. Jeśli jesteś w tym miejscu, to jestem prawie pewna, że również dostrzegasz ten problem. 

Dlatego GPS w dużej części kształcenia obejmuje narzędzia i techniki pracy z rodzicem. 

Proces kształcenia Terapeuty Growth trough Play System pozwoli Ci wykonać ogromny  krok aby uzupełnić tą lukę. 

Zdaję sobie sprawę z tego, jak jest trudno gdy nie potrafimy poruszać się w tym obszarze.  Możemy wówczas doświadczać nieporozumień, frustracji a czasem bezsilności. Nawet największe wysiłki mogą spełznąć na niczym, pozostawiając nas z uczuciem niespełnienia lub braku kompetencji. 

Moją misją jest dostarczyć specjalistom najwyższej jakości narzędzi, aby mogli w pełni wspierać rodziny, które prowadzą i tworzyć prawdziwe transformacje.

To jest zaproszenie aby pójść głębiej i znacznie dalej w swojej pracy, aby objąć wsparciem nie tylko dzieci.

Jeśli tak jak ja, od zawsze czułaś, że praca z samym dzieckiem nie wystarcza,  to  szkolenie  GPS jest dokładnie dla ciebie. Ta trzy stopniowa  droga pozwoli Ci w pełni rozwinąć swoją praktykę, potencjał i doda pewności siebie. Na każdym etapie dowiesz się o istotnych narzędziach współpracy z rodzicem, które będziesz mogła włączyć w swoją pracę. 

Dzisiaj chciałabym Ci powiedzieć o pierwszym i podstawowym komponencie współpracy z Rodzicem.

Jest nim relacja. 

Tak jak z dzieckiem, tak i z rodzicem  potrzebujesz stworzyć bezpieczną i pełną zaufania przestrzeń, w której wasza relacje będzie mogła się rozwijać, prowadząc do głebokiej współpracy.  Tutaj kluczową rolę odgrywa Twoja Energia. 

Energia jaką wnosisz do waszej relacji jest fundamentalna.

To, co myślisz o sobie, o swoich umiejętnościach, o dzieciach i rodzicach, których prowadzisz tworzy podwaliny pod waszą przyszłą współpracę. Ustawia dynamikę relacji i decyduje o jej utrzymaniu.

Musisz wiedzieć też o czymś bardzo ważnym.

Nie ma znaczenia, jak błyskotliwy, utalentowany czy mądry jesteś. Jeśli w jakiś sposób wierzysz, że jest inaczej, będzie to wpływało na to jak dzieci i rodzice będą się czuli w pracy z Tobą. 

Czy ci zaufają czy nie czy nie. 

Czy wypróbują twoje wskazówki czy nie. 

Czy podążą za twoją ekspertyzą. 

Czy bedą mieli wątpliwości albo nawet nie spróbują pracy z Tobą. 

Twoje zaufanie do rodzica i dziecka  w  ich zdolność do wykonania swojej pracy, w siłę  ich relacji,  to kolejny fragment, który będzie miał ogromy wpływ na to, jak mocno rodzic Ci zaufa. Czy podejmie ryzyko zaangażowania we współpracę. 

Każdy praktyk potrzebuje trzech rzeczy: 

  1. Umiejętności w swojej specjalności.
  2. Zrozumienia natury ludzkich zachowań.  
  3. Wewnętrznego,  osobistego rozwoju. 

Ten ostatni jest najbardziej fundamentalny.

Jeśli  w kontaktach z rodzicem będziesz czuł się lepszy lub gorszy od niego, będzie to wpływać na waszą współpracę. Jeśli będziesz bał się oceny, krytyki, emocji rodzica, to będzie wpływało na to w jaki sposób poprowadzisz dziecko i rodzica, a twoja praca nie będzie przebiegać tak dobrze jakby mogła. Trudno będzie Ci współtworzyć potrzebne zmiany w życiu tych ludzi. 

Jeśli chcesz pogłębić swoja praktykę, wykorzystać w pełni swoje możliwości, poczuć spełnienie i satysfakcję w tym co robisz, zapraszam Cię tutaj…  Growth trough Play System 

Iwona Wojtasik

Zadaj sobie 3 ważne pytania

Jak doskonalić własny warsztat ?  Magia 3 wyjątkowych pytań…

Zadawanie głębokich   pytań, które mogą zaprowadzić Cię  do wewnętrznej mądrości, własnej samoświadomości i  zrozumienia sytuacji dziecka lub rodzica, to potężne narzędzia.  

Te  pytania polecam zadawać sobie po KAŻDEJ sesji . Wprowadzając je do swojej praktyki,  z czasem zaczniesz słuchać odpowiedzi automatycznie. To pozwoli Ci  szybciej dostroić  się do dziecka  i tego co jest potrzebne tu i teraz.  

Pytanie 1: Co moja intuicja mówi mi o tym dziecku i tym  czego ono potrzebuje ?

Jeśli potrafisz odłożyć na bok swoje filtry , lęki i blokujące przekonania odpowiedź na to pytanie pomoże  Ci, lepiej zrozumieć czego potrzebuje dziecko, aby się rozwijać .

Na przykład, zadając sobie to pytanie, możesz udzielić sobie odpowiedzi w rodzaju:

„Moja wewnętrzna mądrość mówi mi, że może bać się propozycji, które dla niego ustaliłam, i potrzebuje dodatkowych działań , które zapewnią poczucie bezpieczeństwa.”

Lub

„Moja wewnętrzna mądrość mówi mi, że to dziecko potrzebuje celebracji swoich sukcesów i osiągnięć zanim pójdziemy dalej”.

Lub

„Moja wewnętrzna mądrość mówi mi, że to dziecko nie jest gotowe na osiągnięcie celu  X. Najpierw musimy się cofnąć i  pracować ze celem poprzedzającym X” 

To pytanie może wydawać się oczywiste jednak często o nim zapominamy. 

To kolejne pytanie , które należy sobie zadać….

Pytanie 2: Co widzę na temat  swojej energii, przekonań i obaw podczas sesji?

Kiedy szkolę specjalistów , aby byli jak najlepsi  w tym, co robią, nie patrzymy tylko na techniki pracy z dzieckiem, jak dołączanie, pauza , kroki rozwojowe , emocje itd.… Wszystkie te narzędzia są super ważne, ale  fundamentem stojącym za głębokim wsparciem dziecka i rodzica,   jest bycie naprawdę świadomym energii, którą wnosisz na każdą sesję: swoich obaw, przekonań i  ograniczających reakcji itd.

Dlatego to pytanie może być bardzo mocne…

Na przykład  często kiedy zadaję to pytanie pojawia się taka odpowiedź : „Zauważyłam, że byłam zdenerwowana podczas zabawy, a to  zdenerwowanie sprawiło, że poruszałam się w szybszym tempie, niż bym chciał. Gdybym się  nie bała , że nie zrealizuje z dzieckiem celu ,  poruszałbym się wolniej i stworzyłbym więcej miejsca wokół każdego ćwiczenia,  czy kroku …  to pozwoliłoby dziecku bardziej się zaangażować i łatwiej uczyć. ”.

Jest tyle ważnych treści  wokół tematu , który możemy nazwać , „Energią Relacji ”, i jest to temat, do którego wciąż powracamy na 2 i 3 stopniu Growth trough Play System . 

Pytanie 3: Czego nie zrobiłam z dzieckiem a chciałam to zrobić ?

Jest to  okazja do podsumowania tego, czego mogło brakować podczas sesji lub tego, co dziecko ma  nadal do opanowania. Kiedy to określisz , możesz zastanowić się jak zacząć nad tym pracować. 

Czasem to ,że nie robimy rzeczy , które chcielibyśmy zrobić albo czujemy ,że są ważne może wynikać z pewnych przekonań i lęków. Warto wtedy potraktować  te informacje poważnie i zrobić własną prace wokół tych tematów ze swoim trenerem. 

Nazywanie Emocji

Nazywanie własnych emocji i nazywanie emocji innych osób

Dlaczego to jest ważne?

Rozpoznawanie i identyfikacja własnych stanów emocjonalnych są niezbędne, aby można było panować nad tymi stanami, komunikować się na ich temat z innymi ludźmi i rozpoznawać je u innych. Nasze emocje są niezwykle istotną częścią naszych codziennych doświadczeń. To emocje sprawiają, że nasze życie ma kolor i smak. To one popychają nas do działania albo nas od niego odwodzą, ponieważ ewoluowały w taki sposób, by nas chronić i inspirować. 

Kiedy dzieci uczą się rozpoznawać i nazywać własne stany emocjonalne, zaczynają również o nich myśleć. Wówczas mogą też próbować zacząć je kontrolować. To wymaga praktyki!

Kiedy dzieci nabierają świadomości jak to jest, kiedy odczuwa się jedną z podstawowych emocji, zaczynają również zdawać sobie sprawę jak w każdym z tych stanów emocjonalnych wygląda ich twarz i ciało. To pomaga im potem rozpoznać te same uczucia u innych. Z czasem ta wiedza stanowić będzie jedną z wielu rozwijających się umiejętności społecznych, na których opiera się empatyczne rozumienie drugiego człowieka.

Jak osiągnąć ten cel?

  1. Nazywaj emocje

Zacznij od najprostszych emocji: szczęśliwy, smutny, zły i przestraszony. Potem przejdź do: czuć się głupio i być zaskoczonym. 

Kiedy dziecko wydaje się przeżywać silne emocje, w prosty sposób nazwij jego stan: “O! Wyglądasz na szczęśliwego!”. By pomóc dziecku rozpoznać wyraz twarzy, który idzie w parze z danym określeniem, sam zrób przesadną minę, która reprezentuje dane uczucie (prawdopodobnie zrobisz to intuicyjnie, nawet nie zdając sobie z tego sprawy).

Nie chodzi o to, by wydawać sądy co do tego jak dziecko się czuje. Każdy z nas odczuwa bowiem emocje na swój własny sposób. Rzecz w tym, by dostarczyć dziecku pewien zasób słów, przy pomocy których będzie ono w stanie mówić o swoich emocjach. Uważaj zatem z osądami w rodzaju: „JESTEŚ szczęśliwy!”. Możesz natomiast powiedzieć: „Wyglądasz na szczęśliwego. Jak się czujesz?”. Nie przejmuj się, jeśli na początku dziecko nie odpowie. 

W sytuacji, gdy dziecko odczuwa smutek czy złość, zareaguj oczywiście tak jak zwykle (patrz też: Zastępowanie płaczu i Zastępowanie niepożądanych zachowań). Nawet jeśli pracujesz z dzieckiem nad alternatywnymi sposobami wyrażania uczuć smutku czy złości, wciąż ważne jest, aby pomagać mu nazywać te stany.

  1. Baw się w Doktora Łaskotkę

Doktor Łaskotka uwielbia łaskotać i jego praca polega na tym, żeby sprawdzić czy wszystkie mięśnie twarzy działają jak należy. Aby wcielić się w doktora Łaskotke, weź perukę, śmieszne okulary i zabawkowy fartuch lekarski. Powiedz dziecku, że czas na kontrolę jego mięśni twarzy i usiądź na „krześle do łaskotek” naprzeciw lustra. Aby zachęcić dziecko do zabawy, połaskocz je i powiedz mu, że jego mięśnie zadowolenia wydają się działać jak należy. Możesz zachęcić dziecko, aby przy następnej okazji spojrzało w lustro i przekonało się o tym osobiście. 

Następnie powiedz mu, że musisz skontrolować jego mięśnie smutku. Poproś, by dziecko zrobiło smutną minę. Uważaj, żeby nie sugerować mu smutnego wyrazu twarzy. Kiedy dziecko zrobi smutną minę, dr Łaskotka będzie tak podekscytowany, że nie będzie mógł się powstrzymać i połaskocze dziecko. Natomiast, jeśli dziecko nie zrobi smutnej miny, pokaż mu jak ona wygląda i zachęć do powtórzenia.

Baw się dobrze! Jeśli trzeba, dodaj parę głupich min, żeby podtrzymać zainteresowanie dziecka. Możesz spróbować miny dinozaura, słonia, kosmity albo jakiejkolwiek innej postaci z kreskówek, którą dziecko lubi. Powracaj do emocjonalnie nacechowanych wyrazów twarzy, aż dziecko będzie w stanie powiązać je z nazwami stanów emocjonalnych.

Później możesz rozbudować zabawę, proponując dziecku funkcję asystenta doktora Łaskotki. Zaproś do zabawy trzecią osobę. Ty i dziecko musicie postawić diagnozę, obserwując wyraz twarzy pacjenta. Kiedy dziecko rozpozna dany wyraz twarzy, Doktor Łaskotka będzie tak podekscytowany, że nie będzie mógł się opanować i połaskocze dziecko.

Pamiętaj, że budowanie głębszych relacji polega na sprawianiu przyjemności sobie nawzajem.

  1. Określaj swoje stany emocjonalne

Każdego dnia wykorzystaj kilka okazji, aby nazwać swój stan uczuciowy i jednocześnie przerysować nieco towarzyszący mu wyraz twarzy. Możesz powiedzieć coś w rodzaju: „Ach! Jestem teraz szczęśliwy!”. Ale uważaj, żeby nie przesadzić! Wybieraj taki czas, kiedy dziecko jest zaangażowane w kontakt z tobą albo jest gotowe się zaangażować.

Nie oczekuj od dziecka, aby odpowiedziało, a jedynie by odnotowało twój wyraz twarzy i  usłyszało nazwę stanu emocjonalnego. Możesz również określać wyrazy twarzy innych ludzi i postaci na obrazkach. Unikaj jednak wydawania bezpośrednich osądów dotyczących emocji, ponieważ, dopóki nie zapytamy, nigdy na pewno nie będziemy wiedzieć jak czują się ludzie wokół nas. Chodzi o to, by pomóc dziecku dostrzegać wyrazy twarzy innych osób i odgadywać ich stany uczuciowe. Dlatego, kiedy opisujesz czyjś wyraz twarzy, zamiast „On jest smutny”, powiedz „On wygląda na smutnego” albo „On ma smutną twarz”. W zależności od kontekstu, możesz zapytać daną osobę jak się w danej chwili czuje. 

Jest to jedna z umiejętności z naszego Curriculum Oceny Rozwojowej GPS wraz z opracowanymi ćwiczeniami i zabawami .

Jeśli chciałbyś  zacząć prace nad poszczególnymi umiejętnościami u swojego dziecka zapraszamy na sesje pracy z celem lub oceny Społeczno – Komunikacyjnej  GPS https://zrozumiecautyzm.pl/dla-rodzicow/programy-konsultacyjne/

 

POLECAMY: Znajdź Terapeutę Relacji

Jeśli poszukujesz w swojej okolicy:

– profesjonalnego wsparcia w zakresie Terapii Rozwojowej opartej na Relacjach ( niedyrektywnej) i zabawie dla swojego dziecka.

– masz gotowości do współpracy i i otwartość na nowe postrzegania pracy z dzieckiem.

– chcesz dobrze zainwestować swój czas i czas swojego dziecka.

– pragniesz w tym wszystkim naleźć spokój i inspirację

To tutaj możesz poszukać Terapeutów , którzy mają umiejętności, aby poprowadzić twoje dziecko przez zabawę i relacje do pełniejszego i bardziej zrównoważonego rozwoju.
Każdy ze specjalistów pozostawał minimum 6 miesięcy pod superwizją Iwony Wojtasik i ukończył minimum 2 st. Szkolenia Growth trough Play System.

 

Rozwijaj Komunikację Poprzez Naśladowanie

Szkolenia certyfikujące

 

Naśladowanie i Dodawanie Nowych Czynności 

Dlaczego to jest ważne?

Wykorzystywanie tego, co powiedział partner, i dodawanie własnych komentarzy to podstawowe elementy odwzajemnionej interakcji. Na tym polega rozmowa. Dodajemy nową myśl do tego, co powiedział rozmówca, a nie mówimy coś zupełnie pozbawionego związku.

W ten sposób nasza interakcja jest płynna, a my za każdym razem doświadczamy z naszym partnerem czegoś nowego. Gdybyśmy nie nawiązywali do tego, co powiedział nasz rozmówca, to wtedy albo nasza rozmowa byłaby zupełnie chaotyczna, albo powtarzalibyśmy się nawzajem, a to prostu nie miałoby sensu! 

Dzieci uczą się, jak brać udział w tym skomplikowanym tańcu, jakim jest rozmowa, poprzez rozmaite doświadczenia. Najwcześniejszym z nich jest niewerbalne naśladowanie i dodawanie czegoś nowego od siebie.

Jak osiągnąć ten cel?

  1. Przejażdżki na zwierzętach

  • Spróbuj tej zabawy, kiedy dziecko chce jeździć na twoich plecach albo na kocu, który ciągniesz po podłodze. 
  • Powiedz mu, że dwa różne zwierzątka zapraszają je na przejażdżkę. Na przykład piesek zaprasza je na przejażdżkę na twoich plecach, a rybka na jazdę po podłodze na kocu (wybierz takie dwa rodzaje jazdy, które twoje dziecko lubi najbardziej). Najpierw przejedź się z dzieckiem na oba sposoby, żeby zmotywować je do zabawy. 
  • Następnie pokaż mu jak udawać, że jest się jednym albo drugim zwierzątkiem. Przed drugą przejażdżką „z pieskiem” powiedz: „Oto piesek! To są uszy, to jest nos, a to ogon” i pokaż dziecku gesty, które oznaczać będą części ciała psa. 
  • Zaprezentuj dziecku czynności typowe dla danego zwierzęcia, a następnie przejedź się z nim, aby wiedziało, że czynności te poprzedzają przejażdżkę. 
  • Zrób to tyle razy, ile potrzeba, aby upewnić się, że dziecko jest zmotywowane do zabawy. Aby sprawdzić poziom motywacji dziecka, zatrzymaj się na chwilę i zobacz czy spontanicznie poprosi cię, żeby jechać dalej. Jeśli tego nie zrobi, poczekaj aż będzie gotowe.
  • Jeśli dziecko jest w pełni zaangażowane w zabawę z tobą, zaproś je, aby dokończyło czynności. Wobec tego, przed kolejną przejażdżką na grzbiecie „psa” powiedz „Teraz pies! Tu są uszy…” Poczekaj, aż dziecko zrobi to, co ty wcześniej. Jeśli tego nie wykona, zachęć je do tego: „Pokaż mi uszy psa!”
  • Następnie zapytaj: „Co jeszcze ma pies?” i poczekaj aż dziecko odpowie. Jeśli nie odpowie w ciągu dziesięciu sekund, powiedz mu, co jeszcze ma pies, ale nie wykonuj danej czynności. Zamiast tego, poproś: „Pokaż mi ogon psa”. Jeśli dziecko wciąż nie wykonuje tej czynności, zademonstruj ją i poproś, by zrobiło tak, jak ty.
  • Przejedź się z dzieckiem.
  • Następnym razem powtórz wszystko od nowa. Spróbuj dawać dziecku jak najmniej wskazówek– daj mu jak najwięcej czasu na naśladowanie twojego pierwszego działania, a potem na spontaniczne dodanie następnego.
  • Powtarzaj aż do momentu, gdy nie będziesz już musiał ani werbalnie, ani niewerbalnie zachęcać dziecka, by powtórzyło twoje działanie i dodało następne. 

  1. Twoja kolej!

To uproszczona wersja gry „Szymon mówi”, która wymaga niewielkiego udziału słów. 

  • Przyciągnij uwagę dziecka poprzez zabawne jakąś czynność (np. przewróć się na niby, prychnij itp.) albo zabawną minę. 
  • Powiedz „Twoja kolej!” i zachęć dziecko, by powtórzyło po tobie tą czynność. 
  • Teraz twoja kolej – jeszcze raz zrób to samo i natychmiast dodaj kolejne działanie (np. upadnij z przesadą i klaśnij).
  • Powiedz: „Twoja kolej” i zachęć dziecko, aby powtórzyło po tobie te czynności. 
  • Jeśli powtórzy, zachęć je, aby dodało coś od siebie. Możesz zasugerować kilka możliwości, ale staraj się nie demonstrować ich.
  • Cokolwiek dziecko zrobi, potraktuj to, jako jego wkład do sekwencji działań i pochwal je za to. Chodzi o to, aby dziecko dodało jakiekolwiek działanie, które będzie się różnić od tych dodanych przez ciebie.
  • Teraz dodaj jego nowe działanie do sekwencji, którą wykonujesz. Wprowadź coś od siebie i powiedz „Twoja kolej!”.
  • Kontynuuj tak długo, aż nie będziecie już w stanie zapamiętać wszystkich działań! Ewentualnie, jeśli dziecko dobrze sobie radzi, możesz zacząć nową sekwencję. 
  • Postaraj się, aby to było śmieszne. To nie jest test, to ma być zabawa!

Zabawa to nie tylko przyjemność

Co to jest?

Zabawa to podstawowe narzędzie rozwoju. Gdy się bawimy wykraczamy poza to, co już wiemy i eksperymentujemy z nowymi ruchami, wrażeniami, pomysłami, i sposobami odnoszenia się do siebie. Zabawa jest częścią tego, co napędza ewolucję naszego gatunku.Patrząc na świat zwierząt widzimy, że im bardziej zaawansowany gatunek tym więcej czasu spędza na zabawie- ludzie spędzają na zabawie najwięcej czasu niż jakikolwiek inny gatunek.Dzieci uczą się poprzez zabawę, samemu, z dorosłymi, rówieśnikami. Dorośli również uczą się poprzez zabawę. Nowe idee powstają poprzez twórczą zabawę, innowacje wynikają w sytuacji zabawy i relacje są pogłębiane poprzez zabawę. Zabawa inspiruje miłość do nauki w każdym z nas. Zabawa jest niezbędna dla naszego rozwoju i samopoczucia.

Zabawa to działalność, która obejmuje następujące elementy

  • Jest przyjemna. To uczucie jest subiektywne. Każdy z nas ma swoją definicje, co jest przyjemne. Nie ma znaczenia, co myślą inni, tylko, że ty twoje dziecko cieszycie się z tej działalności.
  • Jest dobrowolne i wewnętrznie motywujące. Decydujemy się to robić, ponieważ mamy do tego naturalną skłonność. Nie mówimy musisz to zrobić lub robimy to, dlatego że uważamy, że to dla nas dobre. Robimy to, bo jest to dla nas przyjemne.
  • Jesteśmy aktywnie zaangażowani. Zabawa to nie rozrywka. Rozrywka jest pasywna.. W zabawie jesteśmy kreatywni jesteśmy częścią tego, co się dzieje.
  • Jest elastyczna i zmienna. Możemy bawić się w to samo wiele razy za każdym razem zmieniając coś lub dostosowując do tego jak się aktualnie czujemy. Nie ma zewnętrznej struktury, którą musimy podążać.
  • Środki i proces jest znacznie ważniejszy niż końcowy cel.Radość i doświadczenie powodzenia w działalności- nie efekt końcowy- to, na czym się skupiamy.

National Institute of Play identyfikuje siedem typów coraz bardziej wyrafinowanej ludzkiej zabawy.(gra).Poziom podstawowy to wzajemne „zestrojenie się” Jest to podstawowy etap zabawy, który rozwija się już u bardzo małych dzieci. Kiedy matka i dziecko nawiązują kontakt wzrokowy uśmiechają się do siebie u każdego z nich w ten sam sposób aktywowana jest prawa półkula mózgu. Oni dostrajają się do siebie. Oboje są w stanie przyjemności skupiając się na tym samym, co druga strona. Kiedy podnosisz ręce poruszając palcami i wołasz „ zaraz cię złapie” a twoje dziecko patrzy na ciebie, uśmiecha się i rusza w oczekiwaniu na pościg to oboje jesteście w stanie zabawy. Jeśli odpoczywasz z przyjaciółmi i jeden z nich spogląda na ciebie z błyskiem w oku, mówi dowcip o tobie jesteście w stanie zabawy( zakładając, że dla ciebie ten żart tez jest zabawny)

Zabawa jest kreatywna, angażująca i ulega transformacji.

Dlaczego to ważne, aby się bawić?

  1. Dzieci pozbawione zabawy stoją w obliczu poważnych konsekwencji w wieku dorosłym .
  2. Każda zabawa jest przydatna. Bawimy się tak jak rozumiemy świat, nasze ciało, i jak odnosimy się do innych ludzi. Dzieci z autyzmem potrzebują zabawy.
  3. Podczas zabawy rozwijamy nasze umiejętności społeczno, komunikacyjne i poznawcze .
  4. Zabawa z innymi sprzyja poczuciu bezpieczeństwa, zaufania i przynależności. Zabawa leczy fizyczne i emocjonalne traumy. Zabawa tworzy bezpieczne miejsce na świecie. Zabawa z inną osobą buduje zaufanie do świata społecznego.
  5. Podczas zabawy z neur- typowym dzieckiem dorosły intuicyjnie pomaga przejść dziecku do bardziej zaawansowanych poziomów zabawy. To samo można zrobić z dziećmi autystycznymi wymaga to tylko innego podejścia, ponieważ mózgi dzieci z autyzmem rozwijają się w inny sposób
  6. Zabawa z dzieckiem sprzyja zaufaniu, bliskości, przyjemność, współpracy i miłości do nauki i rozwiązywania problemów. Wszystko to ma zasadnicze znaczenie dla rozwoju zarówno dziecka jak i rodzica.

Problem wydaje się tkwić w tym, że dorośli zapomnieli jak się bawić i dlatego nie wiedzą jak pomóc dziecku rozwijać się poprzez zabawę.W naszym społeczeństwie w miarę dorastania zatrzymujemy zabawę i przenosimy w „ prace”. Specjalizujemy się w przypomnieniu dorosłym jak się bawić.Jak to zrobić?Pozwól dziecku, aby cię nauczyło. Wszystkie dzieci są ekspertami od zabaw. Zejdź na podłogę i podążaj za dzieckiem. Jeśli zaczniesz od akceptacji nic nie może pójść żle. Odpuść wszystkie „ musze”,” powinnam “ aby podążać gdziekolwiek, aby osiągnąć wszystko.
Odpuść próby nauki a dowiesz się znacznie więcej.
Odpuść myślenie o tym, co inni ludzie mogą pomyśleć o Tobie podczas turlania się po podłodze.
Odpuść myślenie o czymkolwiek. Wystarczy robić to, co robi dziecko.Jeśli twoje dziecko biega- biegaj z nim. Jeśli rysuje- rysuj z nim. Po prostu rysuj. Jeśli twoje dziecko wkłada i wykłada obiekty do pudełka lub ustawia w linii samochody rób to z nim.Zrób to aby poczuć i zsynchronizować się z dzieckiem. Bądź elastyczny eksperymentuj spróbuj czegoś i zobacz jak dziecko zareaguje. Jeśli nie reaguje pozwól mu odejść. Spróbuj czegoś innego później.
Pamiętaj nie ma innego celu niż zabawa.
Spokojnie nie spiesz się. Bądź obecny. Znajdź radość z chwili, którą dzielisz ze swoim dzieckiem

Zapraszam do wysłuchania wykładu na TED Stuart Brown na temat znaczenia zabawy w zyciu dorosłych i dzieci. https://www.ted.com/talks/stuart_brown_play_is_more_than_just_fun?language=pl

…jeśli chcesz nauczyć się więcej i zajrzeć głębiej zapraszam do Łodzi na…

Szkolenie Growth trough Play System st. 1.
13- 15 Marca

zapisy tutaj : https://zrozumiecautyzm.pl/dla-terapeutow/szkolenia-certyfikujace/growth-trough-play-system-st-1/