Nazywanie Emocji

Nazywanie własnych emocji i nazywanie emocji innych osób

Dlaczego to jest ważne?

Rozpoznawanie i identyfikacja własnych stanów emocjonalnych są niezbędne, aby można było panować nad tymi stanami, komunikować się na ich temat z innymi ludźmi i rozpoznawać je u innych. Nasze emocje są niezwykle istotną częścią naszych codziennych doświadczeń. To emocje sprawiają, że nasze życie ma kolor i smak. To one popychają nas do działania albo nas od niego odwodzą, ponieważ ewoluowały w taki sposób, by nas chronić i inspirować. 

Kiedy dzieci uczą się rozpoznawać i nazywać własne stany emocjonalne, zaczynają również o nich myśleć. Wówczas mogą też próbować zacząć je kontrolować. To wymaga praktyki!

Kiedy dzieci nabierają świadomości jak to jest, kiedy odczuwa się jedną z podstawowych emocji, zaczynają również zdawać sobie sprawę jak w każdym z tych stanów emocjonalnych wygląda ich twarz i ciało. To pomaga im potem rozpoznać te same uczucia u innych. Z czasem ta wiedza stanowić będzie jedną z wielu rozwijających się umiejętności społecznych, na których opiera się empatyczne rozumienie drugiego człowieka.

Jak osiągnąć ten cel?

  1. Nazywaj emocje

Zacznij od najprostszych emocji: szczęśliwy, smutny, zły i przestraszony. Potem przejdź do: czuć się głupio i być zaskoczonym. 

Kiedy dziecko wydaje się przeżywać silne emocje, w prosty sposób nazwij jego stan: “O! Wyglądasz na szczęśliwego!”. By pomóc dziecku rozpoznać wyraz twarzy, który idzie w parze z danym określeniem, sam zrób przesadną minę, która reprezentuje dane uczucie (prawdopodobnie zrobisz to intuicyjnie, nawet nie zdając sobie z tego sprawy).

Nie chodzi o to, by wydawać sądy co do tego jak dziecko się czuje. Każdy z nas odczuwa bowiem emocje na swój własny sposób. Rzecz w tym, by dostarczyć dziecku pewien zasób słów, przy pomocy których będzie ono w stanie mówić o swoich emocjach. Uważaj zatem z osądami w rodzaju: „JESTEŚ szczęśliwy!”. Możesz natomiast powiedzieć: „Wyglądasz na szczęśliwego. Jak się czujesz?”. Nie przejmuj się, jeśli na początku dziecko nie odpowie. 

W sytuacji, gdy dziecko odczuwa smutek czy złość, zareaguj oczywiście tak jak zwykle (patrz też: Zastępowanie płaczu i Zastępowanie niepożądanych zachowań). Nawet jeśli pracujesz z dzieckiem nad alternatywnymi sposobami wyrażania uczuć smutku czy złości, wciąż ważne jest, aby pomagać mu nazywać te stany.

  1. Baw się w Doktora Łaskotkę

Doktor Łaskotka uwielbia łaskotać i jego praca polega na tym, żeby sprawdzić czy wszystkie mięśnie twarzy działają jak należy. Aby wcielić się w doktora Łaskotke, weź perukę, śmieszne okulary i zabawkowy fartuch lekarski. Powiedz dziecku, że czas na kontrolę jego mięśni twarzy i usiądź na „krześle do łaskotek” naprzeciw lustra. Aby zachęcić dziecko do zabawy, połaskocz je i powiedz mu, że jego mięśnie zadowolenia wydają się działać jak należy. Możesz zachęcić dziecko, aby przy następnej okazji spojrzało w lustro i przekonało się o tym osobiście. 

Następnie powiedz mu, że musisz skontrolować jego mięśnie smutku. Poproś, by dziecko zrobiło smutną minę. Uważaj, żeby nie sugerować mu smutnego wyrazu twarzy. Kiedy dziecko zrobi smutną minę, dr Łaskotka będzie tak podekscytowany, że nie będzie mógł się powstrzymać i połaskocze dziecko. Natomiast, jeśli dziecko nie zrobi smutnej miny, pokaż mu jak ona wygląda i zachęć do powtórzenia.

Baw się dobrze! Jeśli trzeba, dodaj parę głupich min, żeby podtrzymać zainteresowanie dziecka. Możesz spróbować miny dinozaura, słonia, kosmity albo jakiejkolwiek innej postaci z kreskówek, którą dziecko lubi. Powracaj do emocjonalnie nacechowanych wyrazów twarzy, aż dziecko będzie w stanie powiązać je z nazwami stanów emocjonalnych.

Później możesz rozbudować zabawę, proponując dziecku funkcję asystenta doktora Łaskotki. Zaproś do zabawy trzecią osobę. Ty i dziecko musicie postawić diagnozę, obserwując wyraz twarzy pacjenta. Kiedy dziecko rozpozna dany wyraz twarzy, Doktor Łaskotka będzie tak podekscytowany, że nie będzie mógł się opanować i połaskocze dziecko.

Pamiętaj, że budowanie głębszych relacji polega na sprawianiu przyjemności sobie nawzajem.

  1. Określaj swoje stany emocjonalne

Każdego dnia wykorzystaj kilka okazji, aby nazwać swój stan uczuciowy i jednocześnie przerysować nieco towarzyszący mu wyraz twarzy. Możesz powiedzieć coś w rodzaju: „Ach! Jestem teraz szczęśliwy!”. Ale uważaj, żeby nie przesadzić! Wybieraj taki czas, kiedy dziecko jest zaangażowane w kontakt z tobą albo jest gotowe się zaangażować.

Nie oczekuj od dziecka, aby odpowiedziało, a jedynie by odnotowało twój wyraz twarzy i  usłyszało nazwę stanu emocjonalnego. Możesz również określać wyrazy twarzy innych ludzi i postaci na obrazkach. Unikaj jednak wydawania bezpośrednich osądów dotyczących emocji, ponieważ, dopóki nie zapytamy, nigdy na pewno nie będziemy wiedzieć jak czują się ludzie wokół nas. Chodzi o to, by pomóc dziecku dostrzegać wyrazy twarzy innych osób i odgadywać ich stany uczuciowe. Dlatego, kiedy opisujesz czyjś wyraz twarzy, zamiast „On jest smutny”, powiedz „On wygląda na smutnego” albo „On ma smutną twarz”. W zależności od kontekstu, możesz zapytać daną osobę jak się w danej chwili czuje. 

Jest to jedna z umiejętności z naszego Curriculum Oceny Rozwojowej GPS wraz z opracowanymi ćwiczeniami i zabawami .

Jeśli chciałbyś  zacząć prace nad poszczególnymi umiejętnościami u swojego dziecka zapraszamy na sesje pracy z celem lub oceny Społeczno – Komunikacyjnej  GPS https://zrozumiecautyzm.pl/dla-rodzicow/programy-konsultacyjne/

 

Dodaj komentarz