Kryzysy spowodowane nieelastycznym myśleniem

 

Autism Discussion Page
Wiele dzieci ze spektrum są bardzo mało elastyczne. Wszystko jest dla nich „czarne lub białe”, myślą w kategoriach „albo/albo”, „wszystko albo nic”. Świat musi być dokładnie taki, jak to sobie wymyśliły. A jeśli świat nie spełnia ich oczekiwań, wtedy puszczają im wszelkie hamulce. Kiedy te dzieci nie dostają tego, czego chcą, lub coś nie idzie zgodnie z planem, lub dzieje się coś nie po ich myśli, wtedy ich świat kończy się. Szybko przechodzą od do bardzo silnych emocji i pojawia się kryzys. To najczęściej zdarza się u młodszych dzieci, ale często także może pojawiać się w życiu dorosłym.

Wiele dzieci ze spektrum traktuje świat bardzo kategorycznie. Ich sposób myślenia nie jest elastyczny i postrzegają świat tylko przez pryzmat swoich bieżących potrzeb. U takich dzieci można zaobserwować, co następuje:

1. Dziecko widzi tylko rzeczy dotyczące ich bieżących potrzeb. Ich sposób myślenia jest bardzo sztywny i bardzo rzadko zauważają, że są różne rozwiązania problemu lub akceptują sytuacje, kiedy nie wszystko idzie po ich myśli. Ma być tak, jak one tego chcą. Dziecko nie ma jeszcze dostatecznie wykształconych zdolności kognitywnych, które pozwalałyby mu ocenić sytuację, zrozumieć możliwe rozwiązania, oszacować niebezpieczeństwo lub przewidzieć konsekwencje zachowania swojego lub innych osób. Największy problem to nieumiejętność akceptacji, gdy coś nie idzie po naszej myśli. Zwykle oznacza to, że jeśli sprawy nie idą zgodnie z planem, wtedy cały świat rozpada się na drobne kawałki.

2. Ze względu na to, że część mózgu odpowiedzialna za „funkcje wykonawcze” nie jest dostatecznie dobrze wykształcona, dziecko nie może zahamować swoich zachowań lub pomyśleć, zanim coś zrobi. Dlatego to, co się wokół niego dzieje, powoduje natychmiastową reakcję. To prowadzi do dwóch podstawowych problemów: słaba kontrola zachowań i częste poczucie frustracji, a to ma swój wynik w częstych napadach złości, jeśli nawet najmniejsza rzecz idzie nie po jego myśli.

3. Słaba kontrola emocji także wynika z mało elastycznego myślenia. Dziecko przechodzi od emocji na poziomie 0 do emocji na poziomie 100 bardzo szybko i nie potrafi panować nad swoimi reakcjami. Emocje zalewają dziecko i przytłaczają je na tyle, że nie może się przed nimi obronić. Dziecko nie potrafi zrozumieć, jaka jest powaga sytuacji i dostosować do niej swoich reakcji. Dlatego reaguje zbyt emocjonalnie nawet na najmniejsze drobnostki, przechodząc bardzo szybko w wielką złość bez wcześniejszego uprzedzenia. Świat jest dla niego czarny lub biały, dobry lub zły, jest zadowolone lub zezłoszczone, a to wszystko nie pozostawia wiele przestrzeni na emocje, które znajdują się po środku tej skali.

Biorąc pod uwagę powyższe problemy, sugeruję następujące rozwiązania:

1. Gdy dziecko będzie miało jakieś oczekiwania odnośnie tego, co ma się zdarzyć, będzie mu trudno zaakceptować jakiekolwiek zmiany. Dlatego najlepiej byłoby przygotować je na ewentualne zmiany zanim się one staną. Należy:

a. Mieć w nawyku przygotowywanie dziecka na to, co się wydarzy, zanim dana sytuacja będzie mieć miejsce. Przewiduj, czego dziecko może oczekiwać lub czego inni oczekują od niego, ile to może trwać i co się później wydarzy.

b. Ustanawiać granice, jeśli chodzi o jego zachowanie zanim wydarzy się problematyczna sytuacja po to, żeby dziecko mogło prawidłowo przewidzieć, co się będzie działo i nie miało poczucia, że dodajesz swoje zasady do gry, która ma już miejsce. Spraw, żeby wszystkie rzeczy były dla niego bardzo jasne i konkretne – czarne lub białe. Im bardziej przygotujesz go na to, co się może wydarzyć, tym mniej razy będzie musiał sprostać nieoczekiwanym zmianom. Jeśli musisz dodać nowe zasady lub je zmienić w trakcie jakiejś czynności, wtedy daj mu trochę czasu, żeby mógł się do tego przygotować.

c. Dawać dziecku ostrzeżenie zanim przejdziecie od jednej czynności do następnej. Na parę minut zanim zakończycie jakąś aktywność daj mu ostrzeżenie i powiedz mu, co będzie się działo później (np. za parę minut skończymy się bawić i pójdziemy myć ząbki). Potem daj mu jeszcze jedno ostrzeżenie na minutę przed zmianą.

2. Jeśli musisz zmienić lub dodać zasady podczas jakiejś czynności, wtedy nie oczekuj, że dziecko szybko za nimi podąży. Unikaj mówienia „nie”, które w świecie dziecka oznacza „nigdy, przenigdy”. Zamiast skupiać się na tym, co dziecko robi źle, powiedz, co chcesz, żeby robiło. Kazanie mu zaprzestania wykonywania jakiejś czynności lub mówienie „nie”, nie sprawi, że dziecko będzie wiedziało, co robić i wtedy nie będzie wiedziało jak powinno zareagować. Skup się na punkcie (1) subtelnie mówiąc dziecku, co powinno robić i punkcie (2) pomagając mu spokojnie zmienić swoje zachowanie. To nie jest dobry moment na rady, wyjaśnienia czy krytykę. To także nie jest dobry moment na podawanie powodów. Chodzi o to, aby delikatnie zmienić zachowanie dziecka bez żądań czy nadmiernych reakcji emocjonalnych.

3. Uświadom sobie, że twoje reakcje emocjonalne, szczególnie kłótnie, tylko pogorszą bieg spraw. Tłumaczenie czy uzasadnianie swoich decyzji w trakcie bardzo emocjonalnej sytuacji nie zda egzaminu. Zdenerwowanie rodziców natychmiast bierze górę i zwykle zaczynają oni wtedy krzyczeć, żądać czegoś od dziecka lub wymusić na nim jakieś zachowanie. To z kolei natychmiast powoduje kryzys u dziecka. Zachowaj spokój, skup się na tym, co chcesz, żeby dziecko zrobiło i łagodnie pomóż dziecku zmienić jego zachowanie.

4. Teraz już wiesz, że nagłe próby zmiany zachowania dziecka powodują u niego napady złości, dlatego spróbuj ograniczyć ich ilość. Jeśli często się kłócicie, prawdopodobnie większość z tych konfliktów jest spowodowana błahymi sprawami. Im więcej się będziecie kłócić tym gorszy rezultat uzyskasz. Spróbuj ugryźć się w język, jeśli sytuacja jest błaha i zachowaj go na ingerencje w bardziej poważnych sprawach.

5. Ze względu na to, że dziecko nie umie odpowiednio ocenić sytuacji, to tłumacz mu je, wtedy, kiedy się dzieją, tak, żeby dziecko mogło zobaczyć ich pełen kontekst. Bez twojej pomocy nie będzie umiało tego zrobić – to ty musisz mu go wytłumaczyć

6. Ze względu na to, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego, reakcje emocjonalne będą oczywiście miały miejsce. Musisz rozpoznać, co uspokaja twoje dziecko, tak żeby pomóc mu, kiedy emocjonalnie na coś zareaguje. Każde dziecko jest inne, jeśli chodzi o rzeczy, które pomagają im się uspokoić, jednak spróbuj nazwać i ćwiczyć z dzieckiem te umiejętności, które ty i twoje dziecko będziecie mogli wykorzystać, żeby je uspokoić. Mówię „ty” i twoje dziecko, ponieważ szansa na to, że twoje dziecko będzie umiało się samo uspokoić jest dość nikła, szczególnie na początku waszej drogi, chyba, że zdecydujesz się je po prostu zostawić i pozwolisz przeminąć kryzysowi. Mimo tego, że taki czas spędzany w samotności jest często stosowany w tego rodzaju sytuacjach, może być on także dość przerażający dla dzieci, ponieważ zostawia się je same z ogromnymi, trudnymi emocjami i bez wsparcia w uspokajaniu się. Dlatego właśnie nie polecam izolowania dziecka w takich sytuacjach. Zwykle szukam innych rozwiązań takich jak stymulacja sensoryczna (np. mocne uciskanie jako technika relaksacyjna). Ćwiczcie tą aktywność każdego dnia, kiedy dziecko jest spokojne. Ćwiczcie ją po to, aby dziecko czuło się komfortowo, gdy wypróbujecie jej podczas chwil trudnych dla dziecka. Oprócz tego, postaraj się także stosować te techniki zanim dziecko rozzłości się na tyle, że nie będzie już w stanie zaakceptować tego rodzaju pomocy.

7. Uważaj na swoje emocje i język, którego używasz. Spróbuj zachować spokój i unikaj żądań. Spróbuj nakierować dziecko na to, co chcesz, żeby zrobiło. Skup się na tym, co dziecko ma zrobić i pomóż mu w tym. Im bardziej dziecko jest zdenerwowane tym bardziej ty musisz zachować spokój. Oczywiście łatwo to wszystko powiedzieć. Nie poddawaj się nawet, jeśli ogarnie cię złość, frustracja czy negatywne emocje. Sytuacja, z którą musisz się zmierzyć jest bardzo trudna. Często możesz czuć bezsilność i złość, kiedy widzisz jak twoje dziecko zachowuje się w taki sposób. Zachowanie spokoju w takich sytuacjach to proces czasochłonny i pracochłonny.

Polecam rodzicom książkę pod tytułem „The Explosive Child” autorstwa Rossa Greene. To wspaniała publikacja, która pomoże Wam nauczyć się, jak radzić sobie z problemami, których także i Wy doświadczacie. A jest to sporo nauki. Pamiętajcie, że rozwiązanie tego typu problemów wymaga sporo czasu i cierpliwości i nie ma tutaj łatwych rozwiązań.

https://www.facebook.com/autismdiscussionpage?fref=ts

 Kryzysy spowodowane nieelastycznym myśleniem